wtorek, 30 grudnia 2014

Rozdział 19

Minęło już dobre 20 minut odkąd Harry poszedł zrobić test, lecz nadal nie wyszedł z łazienki. Louis zaczął się już niepokoić i postanowił pójść do H.

- Harry? I jak tam? - zapytał.
- Odczep się ode mnie! - krzyknął loczek.
- Jaki wynik?!
- To zgadnij sobie sam!

Louis nie mógł się pogodzić z tym, że będzie tatusiem. Lecz podejrzewał, że Harry, nie jest zbyt zadowolony.

- Kochanie nie cieszysz się? - zapytał Lou.
- A nie słyszysz?! Co my teraz powiemy chłopakom z zespołu?!
- Faktycznie...
- Właśnie! Pomyślałeś o tym?!
- No nie pomyślałem, przepraszam....
- A jak będzie na koncertach?!
- Przestań mnie już za wszystko obwiniać! - krzyknął Louis i trzaskając drzwiami wyszedł z domu.

Harry'ego nie obchodził już Louis. Lecz po pewnym czasie zrozumiał, że gdyby to on zapomniał o zabezpieczeniach, to Louis na pewno by go nie obwiniał.

- W sumie po co ja na niego tak krzyczałem... - powiedział sam do siebie Harry. - po co...

Po około 3 godzinach Louis wrócił już do domu. Czekała tam na niego miła niespodzianka.

- Ha...Ha...Harry?! - krzyknął Tommo.
- Louis...
- O jejku co się stało?
- Ja przepraszam że tak na ciebie krzyczałem.. Ja cię za wszystko przepraszam...
- Kochanie za co mnie przepraszasz, każdy ma swoje humorki, nawet gdybym ja na ciebie krzyczał to i tak bym cię kochał...
- Na prawdę?
- Na prawdę! A teraz kolejne pytanie. Co tu robią te świece, tyle jedzenia. Impreza jakaś będzie?
- W zasadzie... to tak. Ale to impreza dla dwóch osób.
- Harry, po co ty to przygotowywałeś, nie możesz się przemęczać! - krzyknął Lou.
- Dla ciebie zrobiłbym wszystko...

15 minut później chłopcy zasiedli już przy stole. Kolacja się rozpoczęła. Zapalili świece, i pogasili wszystkie światła.

- Kochanie przepyszna ta kolacja - powiedział Louis.
- Dziękuję . Widzę że ci smakuje?
- Oczywiście że tak.
- Poczekaj na mnie chwileczkę muszę pójść na chwilę do sypialni.
- Dobrze, czekam.

Louis w tym czasie wyjął z kieszeni swój prezent, Harry również miał coś dla niego.

Pięć minut później Harry wrócił już z sypialni.

- Wróciłem. Posłuchaj, muszę ci coś powiedzieć - powiedział zdenerwowany Harry.
- Nie ja pierwszy .
- Dobrze mów.
- Kochanie, jesteśmy już ze sobą tyle czasu, będziemy mieli dziecko i mam do ciebie prośbę... czy...czy...
- Czy co?!
- Czy wyjdziesz za mnie? - zapytał Louis.


3 komentarze: