wtorek, 30 grudnia 2014

Rozdział 20

- Jejku, Louis, nie wiem co powiedzieć... - odparł loczek.
- Znaczy, że nie przyjmujesz oświadczyn?
- Tego nie powiedziałem...
- Czyli się zgadzasz!
- Tego też nie powiedziałem...
- No to jak?!
- Wiesz co? Daj mi czas do jutra...A teraz proszę, to dla ciebie. - powiedział Harry podając Louisowi naszyjnik z napisem " I love You".
- Czy to prawdziwe srebro?!
- Tak, mam nadzieję że ci się podoba...
- Kochanie! Jest przepiękny!
- To dobrze...

Louis bardzo ucieszył się z prezentu od H. , lecz nie ukrywał też że jest smutny.

- A co jeżeli on nie przyjmie tych oświadczyn... Co wtedy będzie... - pomyślał L.

- Przyjąć te oświadczyny, czy nie.. - rozmyślał Hazz. - gdy ich nie przyjmę, złamię mu serce...

- Louis! Podjąłem już decyzję! - krzyknął.
- Tak szybko?!
- Tak zdecydowałem, że...
- Że co?!
- Że zgadzam się.
- Zgadzasz się!
- Tak!
- Kocham cię!
- Ja ciebie też!!

Louis i Harry bardzo się ucieszyli wiedząc, że już niedługo będą małżeństwem. Podbiegli do siebie, przytulili się i mówili sobie jak bardzo się kochają.
- Będziesz najlepszym tatą na świecie - powiedział Hazz.
- A ty najlepszą "mamusią" - zaśmiał się Louis.


*3 miesiące później*

- Harry? Nie masz dzisiaj wizyty kontrolnej? - spytał Louis.
- Mam, mam ale to dopiero o 11.30.
- Harry? Ale jest już 11.15!
- Co?! Tak szybko ten czas zleciał?!
- Właśnie! Ubieraj się i pojedziemy razem!
- Dobrze poczekaj minutkę.
- Okej, czekam.

10 minut później Louis i Harry byli już w szpitalu. 

- Proszę może pan z nami wejść - powiedział lekarz do Tomlinsona. - widzi pan? To pana córeczka - mówi lekarz pokazując na aparat do USG.
- Mam córkę, nie wierzę...- mówił sam do siebie Lou.
- Gratuluję. - powiedział lekarz - a teraz proszę, mogą już państwo iść.
- Chodź kochanie - powiedział H. spoglądając na Louisa.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz