poniedziałek, 29 grudnia 2014

Rozdział 14

- No i właśnie o to chodzi... - kończył rozmowę z chłopakami Louis.

- Dobra to my już pójdziemy, cześć Lou. - powiedzieli.

- No cześć, cześć do zobaczenia!

Louis krzyknął do swojego chłopaka.

- Kochanie możesz już wyjść!

- Okej!

Harry zszedł już na dół. W tym czasie do domu wszedł Niall.

- Louis, sorry zapomniałem kurtki. O cześć Harry! - krzyknął - zaraz co? Harry?!

W tym czasie H. schował się pod stół.

- Louis? Możesz mi to wszystko jakoś wyjaśnić? - powiedział Horan.

- Ugh.. Dobrze - powiedział Lou.

- No ja myślę.

- Bo...bo...bo... Harry nie miał gdzie przenocować, bo przyjechał z Nowego Yorku i nie miał gdzie spać! - skłamał.

- Na pewno?

- Tak! Dobra Harry wychodź już spod tego stołu, nie wstydź się!

- Ccccześć. - powiedział lekko poddenerwowany loczek.

- Po co się chowałeś? Przecież nie zabilibyśmy ciebie za to, że nie miałeś gdzie się podziać?! Spoko bracie nie ma sprawy!

- Ufff.... Jak tam u was? - spytał Harry.

- A dobrze, a u ciebie?

- Też nie najgorzej.

- Niall idziesz czy nie?! - krzyknął z samochodu Zayn.

- Już idę! - odparł Niall. - No to trzymajcie się, cześć.

- No cześć.

Harry i Louis poszli do jadalni by coś przekąsić.

- Uff. Mało brakowało a by się wydało! - powiedział Louis.

-Na prawdę? No widzisz, nie zauważyłem!

- Dlaczego jesteś taki zdenerwowany?

- Nie jestem zdenerwowany, idę spać. Dobranoc.

- Ale jest dopiero 15.30!

- Powiedziałem dobranoc!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz