poniedziałek, 29 grudnia 2014

Rozdział 3

*jest 10.30*
Harry'ego nie ma nadal. Minęły 3 godziny. Ktoś zadzwonił do drzwi.
To był Niall trzymający H.

- Niall?! Co ty tu robisz?! - krzyknął Lou.
- Przyprowadziłem do Ciebie Harry'ego! - odpowiedział.
- Że co ?! Gdzie on był!
- Leżał na ławce w sąsiedniej dzielnicy.
- Nie wiem jak ci dziękować Niall!
- Spoko. Dobra to ja już spadam, muszę jeszcze załatwić jedną sprawę.
- Okej. Jeszcze raz dzięki.

Minęły kolejne 3 godziny. Harry powoli dochodził do siebie.

- Jak się czujesz kochanie? - spytał Louis.
- Ohhhh... Strasznie boli mnie głowa i ogólnie źle się czuję. - odpowiedział.
- Może zadzwonić po lekarza?
- Nie trzeba.
- Pamiętaj, że zrobię dla ciebie wszystko.
- Nie musisz robić wszystkiego...
- Jak to?
- Louis, tylko mnie kochaj.

Louis wzruszył się do łez.
Poszedł zrobić herbatę dla Harry'ego i położyli się razem do łóżka. Zasnęli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz