Jest 13 lutego, godz. 12. 45
Harry obudził się jako pierwszy. Swoim pocałunkiem obudził Louisa.
-Cześć kochany, jak się spało? - powiedział H.
- Wyśmienicie. A tobie mój loczku?
- Bardzo dobrze. Wyspałeś się?
- Oczywiście.
Poszli do jadalni i zjedli razem śniadanie. Byli jeszcze półnadzy.
- Louis?- powiedział Styles.
- Tak?
- Który jest dzisiaj?
- 13 lutego? A coś się stało?
- Zapomnieliśmy! Dzisiaj o 9.30 było kręcenie teledysku!
- Czekaj, co ?! O nie chyba wykopią nas z zespołu...
- No to wtopa....
Tomlinson poszedł do pokoju by zadzwonić do Liama.
- Halo? Liam?
- Tak, o co chodzi?! - krzyknął zdenerwowany.
- Czy dzisiaj było kręcenie teledysku?
- Miało być. Ale przez waszą dwójkę wszystko odwołali.
- Tak strasznie nam przykro.
- A tak w ogóle, to widziałeś gdzieś Harry'ego?
- Yyyyy. Nie a coś się stało? - powiedział zakłopotany Louis.
- Nie tak tylko się zapytałem. Dobra kończę już cześć.
- Do zobaczenia.
Rozłączyli się, a Louis wrócił do swojego chłopaka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz